Miasta, czyli romans wszech czasów" to piękna i wzruszająca opowieść o poszukiwaniu miłości, a miłość nie ma płci. Pragną jej zarówno kobiety,jak i mężczyźni. Z historią bohaterki powieści Małgorzaty Jóźwik utożsamiać się mogą wszystkie współczesne kobiety, które poszukują odpowiedzi na pytanie, jak zdobyć szczęście w życiu osobistym, ale najwięcej komplementów i słów uznania autorka otrzymała właśnie od mężczyzn. W swej powieści udowadnia, że prawdziwa miłość istnieje i jest nieśmiertelna, jednak aby ją odnaleźć, trzeba przejść długą drogę i stoczyć walkę z przeszłością i długiem karmicznym. Czy głównej bohaterce uda się przepracować lekcje życia z poprzednich wcieleń i odnaleźć szczęście? Erotyzm, mistycyzm, dylematy codzienności i poszukiwanie własnego „ja" to główne wątki tej niezwykłej powieści, która rozczula najtwardsze serca. W czasach, gdy życie coraz częściej mierzy się liczbą osiągnięć, sukcesów i zewnętrznych oznak spełnienia, książka „Miasta, czyli romans wszech czasów” Małgorzaty Jóźwik przypomina o czymś znacznie ważniejszym – o potrzebie bliskości, autentyczności i wewnętrznej prawdy. To nie jest klasyczny romans. To literacka podróż przez emocje kobiety, która pozornie ma wszystko, a mimo to czuje dotkliwy brak.
Autorski wieczór poprowadziła Magda Waligórska,która nie kryła oczarowania książką.
Bohaterka powieści funkcjonuje w świecie dobrze znanym wielu współczesnym kobietom. Jest niezależna, świadoma siebie i odnosi sukcesy, jednak pod powierzchnią codzienności kryje się samotność oraz poczucie niespełnienia. Autorka pokazuje, że prawdziwe pragnienia nie zawsze dają się zagłuszyć pracą, obowiązkami czy społecznymi oczekiwaniami. Właśnie ten kontrast między „mieć” a „czuć” staje się osią całej opowieści.Tytułowe miasta można odczytywać nie tylko dosłownie, ale również symbolicznie. Każde miejsce staje się przestrzenią doświadczeń, wspomnień i emocjonalnych przełomów. Bohaterka przemierza kolejne etapy swojego życia niczym kolejne miasta na mapie – jedne są pełne światła i nadziei, inne przywołują ból, stratę lub rozczarowanie. Dzięki temu powieść nabiera wymiaru uniwersalnego: opowiada o drodze, którą każdy człowiek odbywa w poszukiwaniu siebie.
.
Małgorzata Jóźwik nie ukrywa, że pisząc "Miasta" inspirowała się emocjami z własnego życia.
Szczególnej wartości książce dodaje ten właśnie osobisty charakter. Małgorzata Jóźwik przyznała, że impulsem do napisania powieści było doświadczenie długotrwałej samotności oraz tęsknota za prawdziwym uczuciem. Co więcej, zakończenie pracy nad książką zbiegło się z poznaniem jej obecnego męża. Ta biograficzna perspektywa sprawia, że czytelnik odbiera historię nie jako literacką fantazję, lecz jako emocjonalnie prawdziwą opowieść o nadziei i możliwości odmiany losu. Największą siłą „Miast” jest szczerość. Autorka nie idealizuje miłości i nie proponuje prostych recept na szczęście. Pokazuje raczej, że miłość zaczyna się od odwagi spojrzenia w głąb siebie, uznania własnych potrzeb i zaakceptowania swojej wrażliwości. To książka o dojrzewaniu do relacji – nie tylko z drugim człowiekiem, ale także z samą sobą
.
Właścicielka hotelu Splendor Barbara Kuśmierczyk, aktorka Sylwia Wysocka, Małgorzata Jóźwik i Marzena Kuśmierczyk, menager hotelu Splendor.
Styl Małgorzaty Jóźwik jest pełen emocji, a jednocześnie subtelny. Narracja płynie spokojnie, pozwalając czytelnikowi zatrzymać się przy refleksjach bohaterki. Wiele fragmentów ma niemal intymny charakter, jakby autorka prowadziła z odbiorcą osobistą rozmowę o marzeniach, lękach i pragnieniach, o których rzadko mówi się głośno.„Miasta, czyli romans wszech czasów” to propozycja dla czytelników poszukujących literatury obyczajowej z psychologiczną głębią. Książka może szczególnie poruszyć osoby, które doświadczyły samotności, życiowego przełomu lub momentu, w którym trzeba było na nowo zdefiniować własne szczęście. To opowieść, która nie kończy się wraz z ostatnią stroną – zostawia czytelnika z pytaniem, czy naprawdę żyje zgodnie z własnymi pragnieniami.
Olaf Lubaszenko nie zdradził ostatecznie czy gatunek literackiego romansu, choćby i niezbyt mieszczącego się w konwencjonalnych ramach - jest mu bliski, ale na pewno zna ból tworzenia. Sam napisał książkę "Chłopaki niech płaczą", w której rozliczył się z przeszłością, opwiedział o swoich sukcesach i porażkach. I jak na wrażliwca przystało z sentymentem wspomina też o swoich miłościach. Nic dziwnego, że chętnie przyszedł wesprzeć koleżankę "po fachu". I to w pełnym tego słowa znaczeniu, bo Małgorzata Jóźwik jest także aktorką. Tym bardziej, że autorka stworzyła historię o miłości rozumianej szerzej niż romantyczne uniesienie. W jej ujęciu miłość jest siłą prowadzącą do wewnętrznej przemiany i odwagi, by zacząć od nowa. Dlatego „Miasta” można czytać nie tylko jako romans, lecz także jako inspirującą opowieść o poszukiwaniu sensu, bliskości i własnego miejsca w świecie. Udział cenionego aktora i reżysera podkreślił artystyczny wymiar wydarzenia oraz bliskość świata literatury i filmu. Twórczość Lubaszenki od lat koncentruje się na emocjach, relacjach międzyludzkich i psychologicznej prawdzie bohaterów, dlatego jego obecność naturalnie korespondowała z tematyką „Miast” – opowieści o miłości, samotności i poszukiwaniu własnego miejsca w życiu. Zwłaszcza, że niebawem rozpoczną się prace nad ekranizacją powieści, co dla aktora i reżysera jest tak samo emocjonujące, jak spotkanie z książką.
Wieczór uświetniła również Joanna Kurowska.
Hotel Splendor przyjął gości Małgorzat Jóźwik w iście królewskim stylu!